piątek, 18 października 2013

Wymuszenie pierwszeństwa i miłość od pierwszego wejrzenia.

Zawsze myślałam, że w mojej „kolekcji” figurek wystarczą mi dwie. Jednak nigdy to nie odciągało mnie od sporadycznego przeglądania nowości. Faktycznie niektóre były śliczne, inne zachwycały szczegółami, lecz potrzeba było słodkiego maleństwa z konkretnej serii bym pomyślała o powiększeniu załogi.


Oto Kuroko z Toaru Kagaku no Railgun od  Good Smile Company. Nie dość, że bardzo lubię samą postać, to jeszcze tytuł ma miejsce w moim serduszku. Pozostało się cieszyć, że nie zagłębiałam się dalej w owe przeglądanie, bo jeszcze trafiłabym na Misake. Wiem, że istnieje, ale pewnie jest jeszcze śliczniejsza od tej i co by mi wtedy pozostało, wprowadzić w życie wiedzę nabytą z GTA.

Niestety cierpię na brak mamony do wydawania na cele figurowo przyjemnościowe. Tytułowe wymuszenie pierwszeństwa uszczupliło dziś mą kieszeń o sto czterdzieści polskich złotych. Niestety nie o pierwsze. Nie ukrywam, kobietą jestem i z kierownicą się nie urodziłam. Mimo szczerych chęci stres mnie zjada, a z telepiącymi się kończynami to nawet trudno wyjechać z placu.

Na zakończenie, pozostała mi nadzieje, że razem z najbliższym przypływem gotówki dostępność Koruko nie odpłynie. Wrzucam też zdjęcie mojej Saber Alter i Rin od Figmy. Przeprasza za jakość, ale baterii do aparatu nie chce mi się naładować.


Czy tylko mi się zdaje, czy Saber gapi się na cycki Rin?


2 komentarze:

  1. Ugh, ja nigdy raczej nie zrobię prawa jazdy .__. Ale za to ostatnio znalazłam mojego tableta z magicznie rozbitym ekranem dotykowym i nowy uszczuplił moją kieszeń dokładnie o tyle samo X'D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kuroko i Misaka Imouto wyszły przewspaniale w formie nendoridów, niestety nie mam obecnie na nie funduszy, niemniej jednak gdyby GSC wypuściło Acceleratora to byłaby inna sprawa. hah xD

    OdpowiedzUsuń